To niefajne sprzątanie

jak nauczyć dziecko nawyku sprzątania?

Ten wpis chyba powinien być jako pierwszy, ale lepiej późno niż wcale – zwrócić uwagę sprzątanie3na bardzo ważny problem. Otóż dziecko od najmłodszych lat powinno być przyuczane do obowiązków domowych. Oczywiście mogą to być bardzo proste rzeczy – na przykład trzy – i czterolatków można instruować, żeby do zlewu odkładały swoją miseczkę po śniadaniu. Dzieci w każdym wieku powinny wiedzieć, że gdy kończą zabawę – powinny odkładać swoje ulubione zabawki na miejsce. Pięcio – i sześciolatkowie natomiast mogą pomagać przy zmywaniu naczyń, a jeszcze starsze dzieci – w sprzątaniu mieszkania.

Najważniejsze, aby uczyć dziecko odpowiedzialności stopniowo. Niech dziecko wie, że jest potrzebne i że tak jak każdy inny członek rodziny powinno dbać o wygląd i higienę w gospodarstwie domowym. Oczywiście najfajniej jest, kiedy (tak jak to było z moimi dziećmi) najmłodsi w całkiem naturalny sposób przechodzą do dalszych etapów uczenia się tego, w jaki sposób dbać o gospodarstwo domowe.

Oczywiście, że tak. W sumie dla dziecka dobrą zabawą może być praktycznie wszystko, sprzątanie2sprzątanie również. Jeśli pozwoli się dziecku słuchać jego ulubionej muzyki w trakcie ścierania kurzu, to na pewno zrobi to zdecydowanie chętniej.

Natomiast istnieje też bardzo dużo gier online w sprzątanie, które również mogą przekonać dziecko do tego, że naprawdę warto sprzątać. Wiele z tych gier jest zamieszczonych w serwisie
http://ubieraneczki.pl/gry-sprzatanie/
. Najczęściej dziecko ma zadanie posprzątać pokój, który… cóż, zdecydowanie wymknął się spod kontroli jego mieszkańca:) Gra tym samym znakomicie pokazuje, jakie mogą być konsekwencje zaniedbania odpowiedniej higieny w pokoju.

Ale nie tylko. Jest bardzo przyjemna gra, w której trzeba posprzątać ogród po zimie, a także ciekawa gierka, w której grając Twittie’m i kotem Sylwestrem trzeba posprzątać… ocean (ta gra tym samym bardzo dobrze zwraca uwagę na problem zanieczyszczenia środowiska). Polecam serdecznie!

Chyba większość rodziców ma z tym problem. Dzieci nie lubią i nie chcą sprzątać po sprzątaniesobie w pokoju, z czego może wyjść kilka nieprzyjemnych rzeczy. Dziecko albo wyrośnie na flejtucha i bałaganiarza, albo to rodzic stanie się niewolnikiem własnego dziecka i będzie zmuszony do sprzątania… po własnym dziecku!

Oczywiście, aby tak się nie stało, należy zadbać już od małego. Dziecko musi wiedzieć, że powinno utrzymywać porządek we własnym pokoju. Moje pociechy na przykład – same musiały sprzątać po sobie zabawki albo układać ubrania. Robiliśmy w ten sposób, że gdy obowiązek został dochowany – wówczas dziecko dostawało drobną nagrodę. Jeśli trzeba było o tym przypominać albo dziecku się nie chciało – wówczas spotykała je mała kara.

I działało. Dzisiaj nasze dzieci same sprzątają po sobie. Ba – nie trzeba im nawet przypominać o tym, aby zmywały naczynia albo ścierały kurze. Jakieś pół godziny po południu zawsze sobie rezerwują na mycie naczyń, a przedpołudnia w soboty – na ogarnięcie pokoju. I to już bez żadnego upominania czy oczekiwania nagród:)